• Wpisów:96
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:60 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 878 / 839 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zła informacja obiegła piłkarski świat...
Arek Milik znowu doznał kontuzji, tym razem jednak kontuzji uległo drugie kolano polskiego napastnika...
Nie wyobrażam sobie co musi czuć Arek..
Ale wiem, że On się nie podda i wróci silniejszy!
Mocno ale to mocno trzymam za Niego kciuki!
Za to aby jak najszybciej wrócił na boisko i strzelał jak najwięcej bramek i zagrał na Mundialu w 2018r.
Forza Arek Milik! <3


 

 
Czasem pojawiają się momenty kiedy wszystko idzie źle i masz w swoim życiu równie pochyłą.Kiedy myślisz że gorzej być już nie może, że to koniec świata etc. Każdy miał, ma bądź będzie mieć taki czas w swoim życiu.
I wlasnie wtedy trzeba zacisnąć zęby i dać radę!
Jasne łatwo się mówi, gorzej z wykonaniem...
Ale hej! Nic w życiu nie trwa wiecznie!
W końcu i w Twoim życiu po tym czasie doła, zaświeci słońce!
Nie daj się! Mimo wszystko dawaj radę!
Kto jak nie Ty?

 

 
12 lat minęło...
PAMIĘTAMY! <3
Zawsze w serduchach kibiców! <3
 

 
Troszkę długo mnie tu nie było
Ale czas nie zawsze pozwalał. Teraz postaram się znaleźć chwilę na pisanie.
To co?
Startujemy?
 

 
W dzisiejszym wpisie chcę poruszyć temat dobroci i szacunku. Przede wszystkim wobec ludzi starszych.
Nie wiem jak wy, ale ja nie mogę patrzeć na to jak w autobusie młodzi, zdrowi siedzą i udają, że nie widzą pana czy pani, którym wypadało by ustąpić miejsca. Każdy czeka aż podniesie się ktoś inny.
Czy tak powinno to wyglądać?
Zdecydowanie NIE!
Starsze od nas osoby stojące w autobusach czy innych środkach lokomocji to porażka!
Tak bardzo słaby/ słaba jesteś, że nie możesz postać trochę?
Poza tym sama kultura tego wymaga!
Ludzie ogarnijmy się!
Ludziom należy się szacunek, a między innymi przejawia się to ustąpieniem miejsca.
Więc jeśli widzisz taką sytuacje i możesz wstać to zrób to!
Jestem przerażona obojętnością ludzi.
Ostatnio jadąc autobusem widziałam panią która stała a jej mąż siedział z dzieckiem (Pan miał chyba coś z nogą), dziecko zaczęło płakać i chciało do mamy. Zapełniony autobus, płaczące dziecko i kobieta która nie ma możliwości aby wziąć te dziecko na ręce choćby.
I wiecie co się stało? Miejsca ustąpił jej starszy pan, a na około siedzieli młodzi, zdrowi ludzie!
PORAŻKA! (Sama chciałam wstać, jednak siedziałam na samym tyle, a osoby stojące w autobusie przeszkadzały w przejściu).
Naprawdę, to jest coś strasznego. Nasza , ludzka obojętność mnie przeraża!

A teraz powiem wam ile taki mały nic nie znaczący gest może dać.
Ostatnio będąc w mieście, w pewnym sklepie starszy pan który chciał z niego wyjść nie mógł otworzyć drzwi. I wiecie co? Podeszłam i mu pomogłam i nie, nie mówię tego by się pochwalić czy coś, a po to by wam powiedzieć, że taki niewielki gest poprawił mi humor, gdyż owy pan podziękował mi uśmiechem. I powiem wam szczerze, że ten gest nic mnie nie kosztował a panu pomógł i wywołał uśmiech na jego i na mojej twarzy bo naprawdę zdałam sobie sprawę, że taki niewielki gest a niósł ze sobą tyle dobrych emocji. !

Dlatego nie bójmy się komuś pomóc, wykonać taki niewielki, nic nie kosztujący nas gest, bo to naprawdę niesie moc energii a nic nie kosztuje.
Nie bądźmy obojętni na siebie nawzajem!
Wyzbyjmy się jej i zastąpmy ją wrażliwością na innych, empatią.
Naprawdę!
Tu nie chodzi o wielkie rzeczy, ale właśnie o te małe, które znaczą tak wiele!






  • awatar Niezgodnaa.: @DARK TERRITORY: Jasne są i takie przypadki, i to przeraża. Tak, panuje znieczulica ale od takich małych gestów się ona zaczyna. Jeśli nie stać Cię na to żeby ustąpić miejsca w autobusie, na taki may gest to co tymi większymi?
  • awatar DARK TERRITORY: O czym my mówimy, w naszym kraju tzw. znieczulica społeczna sięgnęła zenitu. Obojętność na los drugiego człowieka stała się już normą. Jeśli małolat nie ustąpi w autobusie miejsca starszej osobie to jeszcze pół biedy. Zdarzają się jednak przypadki że ktoś na ulicy straci przytomność i nikt nie udzieli mu pomocy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hm.. Dziś chciałabym poruszyć temat Mistrzostw Świata w piłce ręcznej.
Nasza drużyna mocno osłabiona przez różnego rodzaju kontuzje, mocno odmłodzona drużyna dziś ma ostatnią szansę aby walczyć o wyjście z grupy i dalszą walkę w turnieju.
Młodzi, debiutujący na imprezie tej rangi chłopcy, zagrali dobre choć przegrane spotkanie z Norwegią.
Nie można tu nie wspomnieć o fantastycznym występie Adama Malchera, który bronił jak w transie. I Zaliczył naprawdę udany występ i przyczynił się do tego, iż przegraliśmy tylko dwiema bramkami. Mało brakło w tym meczu a cieszylibyśmy się ze zwycięstwa. Niestety, musieliśmy uznać nieznaczną wyższość drużyny Norwegii.
Drugi mecz znacznie gorszy w wykonaniu naszych reprezentantów, którzy znacznie w meczu odstawali od drużyny Brazylii. Odstawali przede wszystkim przez własne błędy, gdyby nie pomyłki, pewnie rywalizacja toczyła by się do końcowej syreny i kto wie, może wygrana byłaby nasza?
Nie ma co rozpamiętywać tych porażek.
Nasza drużyna jest młoda, osłabiona, ale ciągle walczy, chłopcy zostawiają na boisku całe serca i wierzę, że tak będzie i dziś!
Trzymam mocno kciuki za mecz z Rosją i całym sercem będę kibicować Biało-Czerwonym, do czego zachęcam i was!
Są tu jacyś fani piłki ręcznej?
Mam nadzieję, że tak i że również wy wesprzecie Nasze Orzełki kibicowaniem!

Walczymy do końca! Ja wierzę, że się uda!
DO BOJU POLSKA! <3
PO ZWYCIĘSTWO! <3



 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozpoczął się Nowy Rok, 2017
Jak w każdym roku będzie dobrze i źle, będą wzloty ale i upadki. Tak już w życiu jest.
Najważniejsze aby zawsze się podnosić!
Nauczyć się przegrywać i po przegranej, wstawać i walczyć dalej!
Porażki są wpisane w nasze życie, ale to od NAS SAMYCH zależy czy się podniesiemy!
Dlatego w tym nowo rozpoczętym roku, może warto postanowić sobie cel, którym jest podnoszenie się po każdej, nawet tej bolesnej porażce?

Chcę również wszystkim którzy odwiedzają mój miniblog i tym którzy czytają wpisy, złożyć najlepsze życzenia noworoczne!
Przede wszystkim duuużo zdrówka bo wszystko inne bez niego jest niczym.
Radosnego, pełnego uśmiechu i satysfakcji 2017 roku!

Pozdrawiam,
Niezgodna



  • awatar Niezgodnaa.: @Motywatorownia: a dziękuję bardzo! :)
  • awatar Motywatorownia: Dokładnie, zdrowie zawsze jest najważniejsze. I nawzajem, dużo dobrego w Nowym roku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Koniec roku to czas podsumowań, czas w którym każdy robi taki "roczny rachunek sumienia".
Ja chciałabym dziś podsumować ten rok pod względem sportowym. Mówię tu oczywiście o naszych wojownikach, siatkarzach i piłkarzach.

Ten rok, to rok wieeelu emocji sportowych. I tych dobrych, i także tych złych.
Cóż, takie życie. Raz się przegrywa, a raz wygrywa.

Zaczynając od siatkarzy, myślę, że rok mimo wszystko udany. Uważam, że w Berlinie pokazali mega charakter i mega wielkie serca, wole walki i mega siłę!
To co tam się działo to było coś NIESAMOWITEGO! <3
Wywalczone 3 miejsce, sercem, ambicją i wolą walki.
Czapki z głów za to naszym Orzełkom! <3
W Rio już tak kolorowo niestety nie było..
Ale nasi zagrali dobrą siatkówkę i mocno walczyli o zwycięstwo. Nie udało się mimo to.
Ale podkreślam, że wszystkiego wygrać się nie da i czasem trzeba pogodzić się nawet z najboleśniejszą porażką.
Jednak ja wierzę w tą drużynę! Po tym co pokazali jestem pewna, że nie raz sięgną po zwycięstwo w ważnych turniejach! <3

Udany rok zaliczyli też nasi piłkarze!
EURO 2016 mówi samo za siebie!
Cóż za fantastyczną piłkę tam grali!
Doszli do 1/4 gdzie ulegli Portugalii dopiero po rzutach karnych!
Rzuty karne to loteria, jak się o tym przekonaliśmy.
Mimo tego, jestem mega dumna z naszej drużyny.
To EURO to było coś! <3

Podsumowując, rok pod względem siatkarskim jak i piłkarskim, zaliczam jak najbardziej do udanych!
Apetyty były na większe osiągnięcia, jednak "co się odwlecze to nie uciecze", prawda?
Ja jestem przekonana, że teraz Orzełki nakręcone sukcesami i doświadczone porażką, jeszcze mocniej będą trenować aby sięgać po zwycięstwa!

Mocno trzymam kciuki!
I wierzę, że ten rok również zaliczymy do udanych! <3







 

 
Podejmuj kolejne próby!
To, że coś raz nie wyszło nie znaczy, że to koniec.
Próbuj kolejny raz!
Tylko tak osiągniesz szczęście. Jak nauczysz sie o nie walczyć!

 

 
Wczoraj tj. 14.11.2016r. Polska reprezentacja w piłce nożnej zagrała ostatni mecz w tym roku.
Ten rok był niezwykły dla naszych piłkarzy.
EURO 2016 mówi samo za siebie!
Nasi pokazali klasę! Pokazali wielką siłę, wolę walki, wielki potencjał i wieelkie serca do gry! <3
Czapki z głów im za to! <3
Jestem z nich niesamowicie dumna!
Pokazali, że oni też potrafią grać i to jak!
Swoją grą zdobyli nie jedno serducho! <3
Jestem pewna, że teraz będą jeszcze ciężej pracować, aby kolejne turnieje może nawet wygrywać?
Jest w nich ogrooomny potencjał i osobiście bardzo w nich wierze!
Trzymam za nich mocno kciuki!
I życzę aby przyszły rok obfitował w same sukcesy naszych piłkarzy, nie tylko te reprezentacyjne.






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie ma!
Masz w sobie siłę, mega siłę!
Dasz sobie radę ze wszystkim co Cię w życiu spotka!
Nawet jak upadniesz to wstań, Unieś głowę i walcz dalej. Każdy z nas upada, ale nigdy nie wolno nie wstać! Musisz walczyć o siebie! Nawet jeśli nie dajesz z czymś rady pamiętaj, że jesteś na tyle silny by to pokonać!
Dasz radę!
"Pokaż wszystkim co to siła!" ❤

 

 
Hej! Do Ciebie mówię (pisze ) człowieku!
Widzisz ten obrazek?
Przez niego chce Ci przekazać, że nie ma, że nie możesz!
Możesz WSZYSTKO czego tylko pragniesz! ❤
Jeśli tylko będziesz na to ciężko pracować, bardzo tego chcieć osiągniesz wszystko!
Dlatego wykreśl ze swojego słownika: nie mogę.
Możesz wszystko! ❤
Działaj! ❤

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A Ty do której grupy należysz?
Mam nadzieję, że łamiesz rekordy.
Pamiętaj! Załamanie nic Ci nie da! Tak wiem łatwo się mówi a trudniej zrobić. Ale hej! Nikt nie powiedział, że będzie łatwo! Dlatego walcz o swoje, ruszaj do przodu mimo wszystko!
Przeciwności są takim sprawdzianem tego jak bardzo Ci zależy. Dlatego stawiaj im czoło! One są po to abyś je pokonał.
Na co czekasz?

  • awatar Niezgodnaa.: @Mi ki <3: tak, sami musimy walczyć! ;)
  • awatar Mi ki <3: Mnie motywuje przy pewnej beznadziejnosci sytuacji w której się znajduje xd nikt tego nie zrobi za nas xd
  • awatar Niezgodnaa.: @Jedno małe marzenie ♥: :) @ღ Colour of your dreams ღ: To super! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
21.09.2016r.
Magiczna data!
Data, która wyryła się głęboko siatkarskich sercach! <3
Bo to właśnie dwa lata temu 21.09.2014r. POLSKA ZOSTAŁA MISTRZEM ŚWIATA! <3
Po 40 latach w katowickim Spodku Polacy po świetnym turnieju stają do walki o złoto z legendarną Brazylią. I pokonują ją!
Po 40 latach Polska po raz drugi sięgnęła po Mistrzostwo Świata, po 40 latach na najwyższym stopniu podium stali nasi siatkarze śpiewając hymn Polski! To nasi odbierają złote medale i zgarniają nagrody indywidualne!
To było coś niesamowitego, coś czego nikt interesujący się siatkówką nie zapomni nigdy!
Za cały turniej,za każdą piłkę, za wszystkie emocje, za całe serducha, które zostawiliście na parkiecie panowie, za Mistrzostwo Świata, jeszcze raz DZIĘKUJEMY! <3
JESTEŚCIE NAJLEPSI!!! <3








 

 
11 lat temu niepodziewanie w wypadku samochodowym, w drodze do wymarzonego klubu, odszedł Arkadiusz Gołaś, nadzieja polskiej siatkówki. Siatkarz o "stratosferycznym zasięgu" i "atomowej zagrywce". Niesamowity zawodnik, o którego biły się najlepsze kluby kiedy on miał zaledwie 24 lata! Jechał się rozwijać, spełniać marzenia jednak nie było Mu to dane. Został powołany do Niebiańskiej drużyny Wagnera, która na przestrzeni ostatnich lat ciągle rośnie w siłe.. Arku, tak szybko odszedłeś i mimo, że nie dane mi było zobaczyć Twojego meczu, pamiętam tylko skrawki tego jak wysoko skakałeś, to na zawsze wyryłeś się w moim sercu i nigdy o Tobie nie zapomnę!

"Poprosiłem Go, by dał mi jakiś znak, dał mi znać, czy Arek rzeczywiście dotarł tam do Niego na górę, czy jest z nim, ma się dobrze? Nagle przyszło mi takie głupie skojarzenie, że bardzo potrzebuję jakiegoś sygnału. Sam nie wiem, po co to zrobiłem. Chciałem mieć pewność, że Arek tam gdzieś siedzi i czuwa nad swoją rodziną i nami wszystkimi? Trzyma nad tym swoją pieczę, a je będę mógł się z nim jeszcze gdzieś zobaczyć. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy nagle odezwał się mój telefon, wyświetlacz zaczął się świecić. Ale nie znalazłem żadnego połączenie przychodzącego, SMS-a, maila czy czegoś takiego. Niczego. Po prostu zaświecił. Było już bardzo późno i nie ukrywam, że trochę się wystraszyłem. Nie wiem, może to był sygnał, na który tak bardzo liczyłem? Że Arek dotarł na miejsce przeznaczenia, że jest tam gdzieś, że po prostu wezwał go Ojciec Niebieski. Siedzi i czeka na nas. Liczę na nasze kolejne spotkanie. Liczę, że może też i mnie uda się tam trafić. Arku, do zobaczenia!"- Krzysztof Ignaczak najlepszy przyjaciel Arka

"Arek zapisał się w historii polskiej siatkówki. Co ważniejsze, zapisał się w moim sercu. Mimo, ze minęło już 11 lat, to dalej boli jak cholera."- mówi Ryszard Bosek, który był dla młodego zawodnika trenerem, menedżerem, przyjacielem, siatkarskim ojcem. Do dzisiaj nie może pogodzić się ze śmiercią swojego podopiecznego.

"Skoczył do bloku najwyżej jak mógł, i za ręce złapał go Bóg!"
To już 11 lat. A dowodem jego wielkości jest to ile osób wciąż, po tylu latach, o nim pamięta...

"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci"- Wisława Szymborska

Arek, pamiętamy!
Zapisałeś się również w naszych sercach i na zawsze tam pozostaniesz, Mistrzu! <3
Nie raz pomogłeś drużynie , Tam z Góry..
Dziękujemy! <3
Mam nadzieję, że do zobaczenia Arku! <3

"W niebie w siatkówkę grają aniołowie,
a Bóg sędziuje, na czyjej piłka pada połowie.
Po obu stronach najwybitniejsi gracze,
lecz po jednej stronie ktoś wyżej do bloku skacze.
Niebiański komentator bacznie obserwuje,
„Piłka po bloku”-mówi, a publiczność skanduje.
Jedna strona mocniejsza w ataku,
po jednej stronie nie ma luki żadnej, nie ma braku.
Kto taki pogrom sieje przy siatce?
To on! Odebrany przyjaciołom, żonie i matce!
Zabrali go, bo kompletują drużynę w niebie.
Ale matka jednak płacze, kiedy syna grzebie.
Zamknęli jej dziecko w drewnianej oprawie,
ona łka, zawodzi, już rady nie daje prawie.
Obok ojciec, któremu dziecko na zawsze wydarli,
Jak on ma zrozumieć, że na ziemię nie wracają już zmarli?
„Dlaczego jego, a nie mnie, Bóg wziął do siebie?”
Mówi babcia Arka, wiedząc, że wnuk już w niebie.
„To nie było rodzeństwo idealne, ale kochałam brata”,
dodaje Kasia, bo Gołaś był częścią jej świata.
Jest i żona, która łez nie kryje,
Ten dzień, na zawsze w jej sercu bliznę wyryje.
Dzień powszedni, kiedy sakrament połączył zakochanych,
Pewnie powiedziane „tak” i oklaski zebranych.
Mieli razem wieść szczęśliwe życie,
Ona zrównoważona, on od lat już na szczycie.
Skromny, ze spokojem zbierał sukcesy,
Pokonywał kontuzje, ból i wszystkie stresy.
7:10 – jedna, krótka chwila, a ciemne chmury całe życie Arka zamazały.
Austriackie autostrady najlepszego zawodnika Polsce zabrały.
16 września i cały świat się zatrzymał.
Każdy uronił łzę, nikt nie wytrzymał.
Nadszedł dzień pogrzebu, wielce smutna chwila,
ale dźwięczność skandowania ciszę przebiła.
Bo choć okoliczności nie sprzyjają,
kibice i przyjaciele wciąż Arka uwielbiają.
Tysiące ludzi i reprezentacja cała,
W tym smutnym dniu Gołasia żegnała.
Oddali mu hołd, to jego ostatnia droga.
Towarzyszą ludzie, choć w sercach gości trwoga.
Tak tam na górze, Arek te dni wspomina,
I choć wie, że na ziemi czeka rodzina,
Nie może zejść, choćby porozmawiać.
Ta myśl zaczyna wielki ból mu sprawiać.
Podskoczył do bloku, lecz opadł w jednej chwili.
Patrzą aniołowie i wszyscy się zdziwili.
Nikt jednak ruchu nie wykonuje,
Może to minie-każdy oczekuje.
Aż w końcu do Arka podchodzi Agata.
Oni się rozumieją, spotkała ich ta sama strata.
„Wstań, Gołaś, liczą na Ciebie Polacy,
Zobacz ile koledzy w treningi włożyli pracy!”
Mówi do niego z boiska koleżanka,
A on wymazuje wspomnienie tego ranka.
Już nie widzi momentu tragicznego wydarzenia,
Wie, że musi pomóc z góry, bo smutek niczego nie zmienia.
Tęskni Arek, tęskni i Agata,
Za nią też płacze rodzina; mąż, córka, i mama, i tata.
Oboje najwyżej jak mogli, do ataku skoczyli,
I bieg historii w jednej chwili zmienili.
Początek roku, tyle meczy reprezentację czeka.
Będą mistrzostwa i światowa liga,
Trofeum zwycięstwa już się mieni, już miga.
Wystarczy sięgnąć, bo niebiosa nam sprzyjają,
Agata z Arkiem pomoc swoją dają.
Mogę pytać Boga, dlaczego takich ludzi zabiera,
Lecz nikt mi nie odpowie, zawód we mnie wzbiera.
Ale tak dudni, przeszywa mi czaszkę, ta myśl ostateczna,
Że ta egzystencja się nie kończy, jest wieczna.
Nabieram spokoju, bo wiem, że są z nami,
Umierają, lecz nie ma zmiany, wciąż tacy sami.
Zostały po nich ubrania, telefon cicho gdzieś zaszumi,
Rodzina przeżywa rocznice, krzyk rozpaczy tłumi.
Kibice czekają, by nad siatką ujrzeć skrzydlate anioły,
A napełniony taką wiarą, Arek się podnosi i znów jest wesoły.
Do kolejnego bloku skacze i piłki atakuje,
Na polecenia od Boga, cierpliwie wyczekuje.
„Gołaś, zmiana, bo idziesz na ziemię!
Lecz uważaj, bo wygranej ciąży na Tobie brzemię.”
-usłyszał głos Ojca Niebieskiego,
I wiele mu nie było trzeba do tego.
Rozłożył skrzydła, przyleciał z nieba i czuwa nad nami.
Reprezentacjo, głowa do góry, nie jesteście sami!" <3











 

 
Dziś, 11 września 2016r. karierę reprezentacyjną zakończy Legenda Siatkówki, Wirtuoz rozegrania- Paweł Zagumny! <3
Jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy!
Paweł to jeden z najlepszych,a jak dla mnie najlepszy rozgrywający na świecie!
Jego wystawy, to jak gubi blok... to coś niesamowitego!
Jednak nie było mu łatwo. Miał problemy z kręgosłupem, musiał zataić wyniki badań dlatego podarł książeczkę zdrowia. Nie miał również jakiś predyspozycji fizycznych. Ale miał zmysł siatkarski i to jaki!
Paweł jest stworzony do bycia rozgrywającym!
Swoją grą bardzo dużo dał reprezentacji, z którą pożegna się już dziś o godz. 20: 00 Meczem Gwiazd w Katowickim Spodku, tam gdzie zaczęła się Jego przygoda z reprezentacją.
Za te wszystkie lata, za poświęcenie, za wysiłek DZIĘKUJEMY MISTRZU ROZEGRANIA!!! <3
JESTEŚ NAJLEPSZY! <3
CZAPKI Z GŁÓW!



Gorąco polecam przeczytać wywiad z Pawłem!
http://www.przegladsportowy.pl/siatkowka,pawel-zagumny-konczy-kariere-w-reprezentacji-polski,artykul,718294,1,282.html




 

 
Sama prawda!
Więc na co czekasz?
Pracuj na swoją szansę!
Nikt tego za Ciebie nie zrobi.

 

 
Dla mnie tymi, którzy walczyli do końca są nasi siatkarze. Nie żebym umniejszała to, co robią inni sportowcy.
Ale po tych eliminacjach do Rio, po Tokio i Berlinie, stali się dla mnie prawdziwymi wojownikami!
Pokazali, że zawsze trzeba walczyć do końca i mimo tylu przeciwności, dalej ciężko pracować.
Pokazali, że nawet jeśli przegrywasz to nie możesz się poddać, nie możesz zrezygnować tylko z jeszcze większym uporem walczyć do końca. Do ostatniej piłki.
Pokazali piękno sportu, to że tu nigdy nie ma faworytów bo zawsze może się coś zdarzyć



 

 
Bethany Hamilton to jednak z najlepszych surferek świata. Jest przykładem na to, że ciężką pracą, wytrwałością, zaufaniem do Boga można podnieść się po najtragiczniejszym upadku.
Kiedy 31 października 2003 roku, 13-letnia Bethany Hamilton poszła wczesnym rankiem z przyjaciółką i jej rodziną posurfować przy plaży Tunnels Beach, w czasie gdy odpoczywała zaatakował ją rekin i odgryzł lewe ramię. Straciła niemal 60% krwi.
Wydarzenie to spowodowało traumę u młodej zawodniczki. Nie mogła się pogodzić z tym, że surfing został jej odebrany. Ale ona się podniosła!
Tak! Mimo tego, że straciła rękę wznowiła treningi i jest sławną, znakomitą surferką!
Mimo tego, jak ciężko było, mimo tego, że trzeba było wymyślić sposób aby zdołała się na desce podnieść, udało się!
Swoim postępowaniem dała przykład innym osobom, które przez różnorakie wypadki zrezygnowało z uprawiania sportu.
To tragiczna, ale też piękna motywująca historia, która pokazuje, że nawet po największej tragedii można się podnieść! Ba! Trzeba!
Historia, pokazuje, że z każdego cierpienia etc. może wyniknąć większe dobro!
Skoro Bethany dała sobie radę z tą wielką tragedią, Ty też podołasz!
Wstawaj! Po każdej burzy, jest tęcza!
Walcz by zobaczyć swoją!

P.S. Jeśli ktoś chciałby się zapoznać z historią Bethany, to powstał film "Surferka z charakterem". Bethany wydała również swoją książkę pt. "Surferka".




 

 
Więc rozpychaj się i walcz. Pokaż na co Cię stać!
Dawaj! Jesteś wyjątkowa/y pokaż to!
Twoje życie jest w Twoich rękach - łokciach !